Poruszyłeś Arku wiele spraw i aż trudno skomentować. Oczywiście, Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny może wydawać się komercyjną hucpą czy świętem pozorów. Ale wszystkie ludy od zarania dziejów mają podniosłe uroczystości z różnych okazji. W Polsce 1 i 2 listopada nie jest wyłącznie okazją do odwiedzenia grobów lecz także okazją do wspomnień i rodzinnych odwiedzin. To ważne, ponieważ pomaga podtrzymywać więzi. Mnie też ciężko, gdy stoję nad grobem mojej zmarłej Żony oraz innych bliskich. W tym roku będzie mi jeszcze trudniej, gdyż nie odwiedzę Jej w te dni. Znicze jednak zapłoną na grobie mojej Ani bo przyjdzie nasz Syn, Synowa i może maleńki Wnuk. Będą też przyjaciele, nawet ci, których nie zdołała poznać. Dziękuję Wam.
Masz rację. Spotykamy się w te dni. Są to jednak spotkania smutne, wymuszone przez tradycję. Czy nie lepiej byłoby spotykać się z innych okazji i wspominać tych którzy odeszli nie w scenerii śmierci? Współczuję Ci z powodu zmarłej żony. Na pewno Ci jej brakuje. Mnie też brakuje moich dwóch synów, którzy przedwcześnie odeszli. Na ich groby chodzę często z poczucia serca a nie wymuszenia przez tradycję. Pozdrawiam cię
Arku ja Ciebie rozumię , to jest twoja osobista wola i Twoja osobista sprawa , jesteś na emerytórze i swoim czasem dysponujesz, kiedy chcesz i jak chcesz. Ale zapomniałes jak byłes młodszy i nie wierzę ,ze wtedy biegałeś na cmentarze po kilka razy w roku , chyba, że z okazji czyjegość pochówku. Zapomniałeś ,ze ludzie pracujący od 7- 15 na etatach nie mieli w wogóle czasu , pędem do przedszkola po dziecko ,zakupy po drodze , obiad , potem kolacja i TV albo luli . W duzych miastach duże odległosci od cmentarzy , a małych miasteczkach tez cmentarze na peryferiach. Podoba mi sie komentarz budziwoja i jestem za . Sam nie mam czasu i to że raz w roku możemy sie spostkać w Dzień Wszystkich Swietych ,mogę sobie zaplanować i wyjechać na groby .Jestem znowu przeciwny Arku twoim pomysłom i ich nie akceptuje . Uważam ,ze tradycja to rzecz świeta . Postawiłbym sobie pytanie kiedy ostatnio byłem na grobie matki i ojca ???( kol- wa-wa) nie pomogła tradycja -- nadrobię to w przyszłym roku.
Poruszyłeś Arku wiele spraw i aż trudno skomentować. Oczywiście, Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny może wydawać się komercyjną hucpą czy świętem pozorów. Ale wszystkie ludy od zarania dziejów mają podniosłe uroczystości z różnych okazji. W Polsce 1 i 2 listopada nie jest wyłącznie okazją do odwiedzenia grobów lecz także okazją do wspomnień i rodzinnych odwiedzin. To ważne, ponieważ pomaga podtrzymywać więzi.
OdpowiedzUsuńMnie też ciężko, gdy stoję nad grobem mojej zmarłej Żony oraz innych bliskich. W tym roku będzie mi jeszcze trudniej, gdyż nie odwiedzę Jej w te dni. Znicze jednak zapłoną na grobie mojej Ani bo przyjdzie nasz Syn, Synowa i może maleńki Wnuk. Będą też przyjaciele, nawet ci, których nie zdołała poznać. Dziękuję Wam.
Masz rację. Spotykamy się w te dni. Są to jednak spotkania smutne, wymuszone przez tradycję. Czy nie lepiej byłoby spotykać się z innych okazji i wspominać tych którzy odeszli nie w scenerii śmierci? Współczuję Ci z powodu zmarłej żony. Na pewno Ci jej brakuje. Mnie też brakuje moich dwóch synów, którzy przedwcześnie odeszli. Na ich groby chodzę często z poczucia serca a nie wymuszenia przez tradycję. Pozdrawiam cię
OdpowiedzUsuńArku ja Ciebie rozumię , to jest twoja osobista wola i Twoja osobista sprawa , jesteś na emerytórze i swoim czasem dysponujesz, kiedy chcesz i jak chcesz. Ale zapomniałes jak byłes młodszy i nie wierzę ,ze wtedy biegałeś na cmentarze po kilka razy w roku , chyba, że z okazji czyjegość pochówku. Zapomniałeś ,ze ludzie pracujący od 7- 15 na etatach nie mieli w wogóle czasu , pędem do przedszkola po dziecko ,zakupy po drodze , obiad , potem kolacja i TV albo luli . W duzych miastach duże odległosci od cmentarzy , a małych miasteczkach tez cmentarze na peryferiach. Podoba mi sie komentarz budziwoja i jestem za . Sam nie mam czasu i to że raz w roku możemy sie spostkać w Dzień Wszystkich Swietych ,mogę sobie zaplanować i wyjechać na groby .Jestem znowu przeciwny Arku twoim pomysłom i ich nie akceptuje .
OdpowiedzUsuńUważam ,ze tradycja to rzecz świeta .
Postawiłbym sobie pytanie kiedy ostatnio byłem na grobie matki i ojca ???( kol- wa-wa) nie pomogła tradycja -- nadrobię to w przyszłym roku.