poniedziałek, 14 października 2013
niedziela, 13 października 2013
Czy pan Palikot czegoś się boi? ( część II 0
Na tym spotkaniu biskup Echevarria wygłosił 17. minutowe przemówienie, w którym nawoływał do całkowitego pod porządkowania się Opus dei. Oto fragment jego wystąpienia. Cytuję za tygodnikiem "Fakty i Mity" z dn. 23-29.09. 2005 r. :
" Musicie być wytrwali w dążeniu do dobra i lojalni wobec organizacji. Gdy organizacja da wam jakieś zadanie, musicie je wykonać, wkładając w to siły, umiejętności i zdolności".
Pytań było wiele, ale najciekawsze zadał obecny poseł PiS, pan Przemysław Wipler. Dotyczyło ono zapatrywań centrali Opus dei na działalność członków tej organizacji w partiach politycznych. W odpowiedzi usłyszał:
"Możecie być socjalistami, ale tylko wtedy będziecie dobrymi członkami Opus dei, jeśli wasze partie będą stały na straży życia, szanowały Kościół i przeciw stawiały się rozwiązłości moralnej".
Na pytanie studentki z Lublina o roli kobiet, oznajmił bardzo mocno, że rola kobiety to rodzina, kościół i kuchnia i niech się nie martwi tym, że nie zrobi kariery zawodowej. " Widocznie tak chciał Bóg i miał w tym swój , ukryty cel".
Od tamtej wizyty minęło już osiem lat. Wymienieni wyżej działacze kręcą się po korytarzach Parlamentu, zajmują ważne stanowiska rządowe, administracyjne i samorządowe. Ujawniają się nowi. ( w P.O. poseł Jarosław Gowin, poseł Żalek i kilku innych. Pan Jarosław Kaczyński pełni funkcję prezesa PiS. Czy jego partia nie realizuje polecenia Prałata? Pani Gronkiewicz-Waltz jest prezydentem Warszawy i szefuje warszawskim strukturom P.O. Ekspertami rządowymi w różnych dziedzinach często są ujawnieni, lub za kamuflowani członkowie Opus Dei. Wszyscy oni w jakiś sposób realizują polecenia postawione przez Opus Dei. Nie wspomnę już o członkach utajnionych pracujących w oświacie, służbie zdrowia, a również w resorcie sprawiedliwości. Wielu prominętnych polityków posyła swoje dzieci do szkół prowadzonych pod patronatem Opus Dei.
Pan Janusz Palikot brawurowo wszedł do Sejmu i zburzył wiele spraw dotąd owianych milczeniem. Były to sprawy światopoglądowe związane z działalnością katolickiego kleru. Potknął się na dopalaczach i przegrał sprawę z krzyżami. Jednak zawdzięczamy mu wniesienie świeżego powietrza w sprawy dotychczas "Tabu". Dziś się otwarcie mówi o stosunkach Państwo-Kościół, poddaje krytyce niektóre postawy hierarchów i decyzje Episkopatu. Dziś z wielu spraw hierarchowie Kościoła katolickiego muszą się tłumaczyć. Zaczyna się traktować duchownego jak zwykłego obywatela.
Według mnie Pan poseł Palikot zwalczał skutki. Przyczyna nie została naruszona. Przyczyna leży w ideologii. I nie chodzi tu o stary czy nowy testament. Chodzi o współczesne ideologie głoszone przez takich "mędrców" jak Echevarria, Rydzyk, czy jakiś inny katolicki , świecki nawiedzony. Służą one wypranie ludzkich mózgów i zrobienie z człowieka bezwolne stworzenie całkowicie pod porządkowane Opus Dei.
W Ruchu Palikota jest pan poseł Roman Kotliński - redaktor naczelny tygodnika "Fakty i Mity" . Swego czasu, w tygodniku pana Kotlińskiego wiele mówiło się o organizacji i strukturach, oraz ludziach i ideologii Opus Dei. Dziś, kiedy widzi w ławach poselskich i słyszy ich w przemówieniach nie widzi realizacji programu "Dzieła Bożego" ? Dlaczego w wystąpieniach posłów Ruchu Palikota nie widać wtyczek do przemówień opusdejowców, i wykazywanie im podwójnej przynależności oraz przedstawianych własnych postulatów jako realizacji zadań Opus Dei. Bo przecież każde wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina, posła Żalka i innych wypowiadających się w swerze nadbudowy,jest realizacją zadań postawionych przez "Dzieło..."
Apeluję więc do panów Janusza Palikota, Romana Kotlińskiego i innych członków posłów : Wyciągnijcie niektórym posłom podwójne życie partyjne. Pokazujcie komu i czemu ono służy. Walki z krzyżami nie wygramy ale do wyprowadzenia Opus Dei z Parlamentu i z życia publicznego tak ( przykład Hiszpania). Będzie to bardzo korzystne dla dalszego rozwoju naszego państwa.
Ark.Hen. Warszawa, 13.10.2013r
Czy pan poseł Janusz Palikot czegoś się boi ? ( część I )
Od pewnego czasu nie wypowiadałem się na tematy związane z działalnością kleru katolickiego i jego świeckich przybudówek. Tę dzisiejszą swoją wypowiedź nie traktuję jako elementu walki z religią. Wiem, że na obecnym poziomie świadomości społecznej, nie jest ona do wygrania. Ludzie wierzyli, wierzą i będą wierzyć, nie tylko w to, co Kościół katolicki do wierzenia podaje, lecz w różne systemy religijne, które na świecie liczą się w setkach. I dobrze. Jeśli wiara w "Coś" jest im potrzebna, to niech wierzą w co chcą. Tak powinno być w demokratycznym, świeckim społeczeństwie, rządzonym przez mądrych ludzi, nie uzależnionych od rzadnej religii, przestrzegających w świeckim państwie, świeckiej Konstytucji. Powinni przestrzegać praw stanowionych i nie padać na kolana przed byle jakim przedstawicielem jakiegokolwiek Kościoła. Ale do rzeczy.
Od wielu lat działa w Polsce legalnie, mafijna organizacja watykańska Opus Dei. 25 sierpnia 2005 roku przebywał w naszym kraju szef Prałatury Personalnej tzw. "Dzieła Bożego" ( Opus Dei ), biskup Javier Echevarria. Odbył on wiele spotkań z różnymi osobami stanu świeckiego i duchownego, a w Warszawie największa gala. W Sali Kongresowej PKiN , pzy ścisłej kontroli i tylko za specjalnymi, imiennymi zaproszeniami, bez dostępu środków masowego przekazu, bo nic co się działo na sali nie miało prawa przedostać się na zewnątrz, zgromadziło się ponad 3500 członków i sympatyków Opus Dei.
Wśród uczestników byli też znani politycy, których twarze i dziś spotyka się w Sejmie, Senacie i na innych stanowiskach rządowych, czy samorządowych.
Z rodziny pisowskiej: panowie : Marek Jurek,Kazimierz Ujazdowski, Jarosław Kaczyński i jego brat - Lech, Paweł Poncyliusz, Piotr Krzywicki, Jerzy Polaczek, Tadeusz Cymański, Wiesław Walendziak, prof. Wojciech Roszkowski, Konrad Szymański, pani prof. Jadwiga Staniszkis, pani Julia Pitera, i prof. Rokicki - rektor SGH. Był też aktywny dziś poseł - Przemysław Wipler
Nie zabrakło też członków PO, między innymi panów: Macieja Płażyńskiego, Łukasza Abgarowicza, Sławomira Rybickiego, i pani Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Ligę Polskich Rodzin reprezentowali panowie Maciej i Roman Giertychowie.
Były i media: Jan Dworak, Bogdan Rymanowski i Przemysław Selin.
Koniec części I
Subskrybuj:
Posty (Atom)