Co do potencjalnej agresji Rosji na Polskę, to uważam, że pierw należy się spodziewać przypełzania do nas zarazy z tak zwanego " państwa islamskiego ", niż rosyjskich czołgów. Rosja nie ma w Polsce żadnych interesów i nie rości sobie żadnych pretensji w stosunku do Polski. Może tylko do niektórych polityków za słowne psucie dobrosąsiedzkich stosunków między naszymi krajami i sianie nienawiści do narodu rosyjskiego. Zauważyłem, że wszystkie embarga nałożone na Polskę przez Rosję, zawsze był spowodowane jakąś słowną, antyrosyjską, dyplomatyczną zagrywką. Teraz, oprócz dyplomatycznych, pchamy się jeszcze w wojnę z Rosją. W Lublinie tworzy się międzynarodowa brygada z udziałem Ukrainy, Litwy i Polski. Wiadomo po co! Wiadomo też, że gro kosztów jej utrzymania poniosą polscy podatnicy. Pchamy się też w dostarczanie broni. To nie łagodzi sytuacji, lecz tylko ją jątrzy. Dlaczego więc gniewamy się na Rosję, że nie chce naszej żywności? To embargo za embargo.
Ukraina powinna sama uporządkować się wewnętrznie i rozwiązać swoje problemy etniczno - narodowościowe. Każde wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Ukrainy jest szkodliwe i ma podteksty polityczne.
Co do udziału Rosji w wojnie na Ukrainie. Uważam, że nie jest ona jedynym krajem na świecie, które przy pomocy wojska ratowały swoich obywateli, lub broniły swoich interesów. Na przykład; USA wysłały swoje siły specjalne aby ratować tylko jednego człowieka i to do pomocy poprosiły nasz GROM, na sumieniu ma też Francja, Anglia i jakby dobrze poszukać jeszcze kilknaście państw świata.
Uważam, że w tej chwili i w najbliższej przyszłości, nasi politycy powinni skupić się nad znalezieniem sposobu zabezpieczenia Polski przed pełzającą do nas agresją "islamskiego państwa". I tej zarazy bardziej się boję, niż rosyjskich czołgów nad Wisła. Ark,Hen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz