Wiadomo moim Obserwatorom, że od ponad 25. lat choruję na cukrzycę. Nie będę tu przywoływał definicji tej choroby, ani innych zjawisk z nią związanych i sposobów jej leczenia, bo każdy z nas inaczej ją odczuwa i leczy według wskazówek swojego lekarza. Wspólne, co mają cukrzycy, to dwa zjawiska:
- hipoglikemię - czyli niski poziom glukozy;
- hiperglikemię - czyli wysoki poziom glukozy. Oba te zjawiska są niebezpieczne. Z mojego doświadczenia wynika, że z podwyższonym cukrem można sobie poradzić, a raczej z niskim, a wręcz bardzo niskim, o wiele trudniej. Jeśli nie spostrzeżemy w porę nadchodzącej hipoglikemii i nie zareagujemy, może to mieć dla nas fatalne skutki.
Każdy z nas wyczytał i nie raz słyszał od swego lekarza jak z niedocukrzeniem walczyć. Nosimy z sobą cukier, czy inne słodycze i bierzemy je, kiedy następuje taka konieczność. Zdarza się jednak czasami tak, że hipoglikemia dopada nas niespodziewanie i niekorzystnej porze, na przykład w nocy we śnie, kiedy mamy małe możliwości jej zapobieżenia. Właśnie coś takiego spotkało mnie we śnie. CHCĘ TO OPOWIEDZIEĆ JAKO DOŚWIADCZENIE, KTÓRE MOŻE PRZYDAĆ SIĘ INNYM CHORYM. Miałem nieszczęście przeżyć to zjawisko.
Zdawałem sobie sprawę z tego, że wysoka hipoglikemia prowadzi do utraty przytomności i z powodu niedocukrzenia mózgu, do dużych zmian w tym narządzie. Wiedziałem jak z hipoglikemią walczyć i przez ponad 20. lat życia z cukrzycą, skutecznie zwalczałem jej objawy. Jednak może zdarzyć, że złe obliczenie dawki potrzebnej insuliny, może spowodować sytuację tragiczną. A jednak , mimo tej wiedzy, nie udało mi się uniknąć tego błędu, który był dla mnie przykrym i bolesnym doświadczeniem.
Jednak przydarzyło mi się w nocy z dnia 15. na 16. września 2011 roku, prawdopodobnie między godzinami 0,30 a 2,30. Dzień wcześniej (15. 09.) nic się takiego nie działo. W jedzeniu przestrzegałem diety (jak zwykle) i nic nie wskazywało na możliwość wystąpienia hipoglikemii. Przed kolacją poziom glukozy wynosił 141 mg/D. Zjadłem lekką kolację, wstrzykując sobie przed jedzeniem 8 insuliny. Nie przewidywałem, że po kolacji, o 23,00 aparat wykaże poziom 263 mg/D. Nie znalazłem podstaw do tak wysokiego poziomu
Moja cukrzyca charakteryzuje się tym, że jest oporna na działanie insuliny. Leczony jestem tak zwaną metodą insulino terapii; trzy zastrzyki insuliną NowoRapid w dawkach podstawowych 16 - 8 - 6 ju, ( z możliwością dodatkowych wstrzyknięć na każde 30 mg - 1 ju ), oraz dwa wstrzyknięcia insuliny Insulatard (rano 16 ju i 23,oo -28 ju).
Na ostatniej konsultacji z Panię Diabetolog ustaliliśmy, że w przypadku gdy poziom cukru przekracza 130mg/D, to powinienem wstrzyknąć dodatkowo 1 ju na każde 30 mg po wyżej 100. Stosowałem tę metodę i pomagało. W dniu 15.09. postanowiłem też na każde 30 mg x 1 ju insuliny. Z wyliczenia wynikało dodatkowo 5 ju. Te 8 jednostek przed kolacją i 5 ju o 23.00, zrobiły spustoszenie. Jednak w najlepszej wierze, położyłem się spać. W czasie snu insulina szybko usuwała glukozę z krwioobiegu i w czasie snu nastąpił. krach.
KONIEC CZĘŚCI I. W CZĘŚCI II OPOWIEM CO SIĘ POTEM DZIAŁO.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz